sobota, 12 lipca 2014

Długi wrześniowy weekend-Joyce Maynard


liczba stron:264
wydawnictwo:Videograf
rok wydania:2009
jak zdobyłam:kupiłam w taniej księgarni

Narratorem w tej książce jest młody,dojrzewający chłopiec.Jego rodzice się rozwiedli.Mieszka z matką,choć z ojcem ma kontakt.Regularnie jadają razem z nową rodziną ojca obiad.Adele nie może pozbierać się po rozstaniu z mężem.Jednak życie tej dwójki radykalnie się zmienia po spotkaniu w centrum handlowym Franka ,który podobno jest pracownikiem sklepu i skaleczył się w nogę...

Lektura składa się z 23 rozdziałów.Wydaje mi się ,że "prawdziwa" akcja zaczyna się z rozpoczęciem trzeciego rozdziału.W poprzednich dwóch chłopiec wraca jedynie do wspomnień i opowiada o swojej rodzinie ,jak poznali się rodzice,jak wyglądają jego kontakty z ojcem oraz jak mieszka im się razem z matką.

Książka ogólnie spodobała mi się ,ale nie aż na tyle ,aby po raz kolejny do niej wracać.Z tylnej okładki dowiedziałam się ,że Joyce Maynard jest bardzo dobrą pisarką ,a ta "Długi wrześniowy weekend" zachwyca czytelników .Jeszcze nie mam odpowiedniego wykształcenia ,do wyrażania takiego zdania ,ale wydaje mi się ,że nie jest aż tak bardzo genialna.Jednak z drugiej strony książka stała się bestsellerem więc może coś w sobie ma.

Książka zalicza się do wyzwań:
"Klucznik"
"Czytamy powieści obyczajowe"



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"...Uczę się ciebie na pamięć ,niecierpliwymi palcami ,rozpaczliwie na pamięć..."