niedziela, 27 lipca 2014

Lucky Sperm. Historia trzech kobiet i kilku fiolek-Beth Jones,Carey Goldberg,Pamela Ferdinand


liczba stron:264
wydawnictwo:Pascal
rok wydania:2009
jak zdobyłam:kupiłam na tanim stoisku

Książka opowiada o historii trzech kobiet.Wszystkie są około czterdziestki oraz samotne.Marzą o tym,aby mieć dziecko.Wiedzą jednak,że w odróżnieniu od mężczyzn-rówieśników nie mają już na to zbyt wiele czasu.Pierwsza z dziewczyn-Carey postanawia "wziąć sprawy w swoje ręce" i kupuje w banku nasienia osiem fiolek z zamrożonym nasieniem Dawcy 5252.Jednak z pomocą przybywa pewien Sprax. Mężczyzna godzi sie na to,aby zostać biologicznym ojcem dziecka Carey.Jednak oboje wyjaśniają sobie,że między nimi nic nie będzie.Wszystko wydaje się takie idealne.Carey zachodzi w upragnioną ciążę,jednak ze względu na jej wiek dochodzi do poronienia.Po pewnym czasie razem ze Spraxem próbują jeszcze raz-po dziewięciu miesiącach na świat przychodzi ich córka Liliana.Miłość nie wybiera,dlatego też z czasem pomiędzy tą parą zaczyna się coś pojawiać.W ostateczności stają się parą,mają kolejne dziecko,synka-Tullivera(oczywiście nie obeszło się bez problemów).Na zakończenie tej historii biorą ślub.

Druga z kobiet-Pam nie  marzy o wielkej miłości,chce tylko dziecka.Dostaje fiolki z niesieniem od Carey.Jak się okazuje-jej także okażą się zbędne.Ojcem jej dziecka ma stać się pewien Mark.Kiedy wreszcie udaje jej się namówić partnera na dziecko okazuje się,że będą mieć dziewczynkę.Dowiadują się również w tym samym momencie,że dziecko za wolno się rozwija i ma Trisomię 22.Decydują się na aborcję.Po czasie kobieta ponownie zachodzi w ciążę,jednak dochodzi do poronienia.W momencie,gdy zaczęła tracić nadzieję na teście ciążowym ujrzała wynik pozytywny.Jednak razem z Markiem cieszyli się umiarkowanie.Nie chcieli zapeszać.W końcu na świat przyszła ich wymarzona córeczka-Emma.

Beth w łaśnie rozstała się z mężem.Jej wielką pasją nagle staje się wspinaczka górska.Ojcem jej dziecka ma być Phil.Gdy Beth jest już w ciąży okazuje się,że dziecko jest chore na Downa,dlatego decyduje się na aborcje.Gdy dochodzi do siebie decyduje się na kolejną próbę.Po dziewięciu miesiącach urodziła synka-Garetha.

W ostateczności te osiem fiolek okazało się zbędnych,jednak przyniosły kobietą szczęście.Wszystkie nagle znalazły miłości i urodziły dzieci.

Książka ogólnie mi się spodobała,poza niektórymi bardzo nierzeczywistymi momentami.Chociaż u jednej z kobiet zakończenie mogłoby być bez "happy endu".Głównie denerwowała mnie właśnie końcówka i te nierzeczywiste zakończenia.

Książka zalicza się do wyzwania:
"Klucznik"
"Czytamy powieści obyczajowe"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"...Uczę się ciebie na pamięć ,niecierpliwymi palcami ,rozpaczliwie na pamięć..."