sobota, 16 sierpnia 2014

McDusia-Małgorzata Musierowicz



Liczba stron:296
Wydawnictwo:AkapitPress
Rok wydania:2012
Jak zdobyłam:wypożyczyłam z biblioteki

Tytułowa McDusia to zdrobnienie od imienia głównej bohaterki tej powieści-Magdaleny.Nastolatka często odwiedza McDonald'sa i lubi jeść bardzo niezdrowe rzeczy,co nie podoba się Idzie,która jest lekarką,więc bardzo jej to przeszkadza.To właśnie ta kobieta wymyśliła to zdrobnienie dla Magdy Ogorzałki.Już sama okładka mówi nam o tym,jak bardzo "zdrowe" życie prowadzi nastolatka.Czytelnikowi od razu rzucają się w oczy pulchne policzki Magdy.

Magdalena Ogorzałka to córka Maćka Ogorzałki i Kreski oraz wnuczka Dmuchawca(emerytowany nauczyciel Języka polskiego).Tuż przed Bożym Narodzeniem w 2009 roku Magdalena przyjeżdża do Poznania,ponieważ musi uporządkować mieszkanie pradziadka,który właśnie zmarł.Dużo czasu spędza u rodziny Borejków.W oko wpada jej Ignaś oraz Józinek.Czy nastolatka zwiąże się z którymś z nich?

W tym samym czasie trwają przygotowania do ślubu Laury Pyziak i Adama Fidelisa,który oczywiście nie odbędzie się bez tradycyjnego ślubnego pecha,który doświadcza każdą parę z tej rodziny.

Mój ulubiony cytat z tej książki:
"...Zdrada boli nawet dorosłych ludzi ,a cóż dopiero dziewczynę,którą od urodzenia rozpieszczano i kochano,którą wychowywano na uczciwego człowieka i zapewniano,że wierna miłość istnieje na  tym podłym świecie,Magda nie miała powodu wątpić w te słowa;na co dzień widziała,że są prawdziwe.Rodzice bardzo ją kochali,dobrze się wzrastało w domu,gdzie tata wciąż całuje mamę,a mama przytula tatę,gdzie oboje razem pracują,razem odpoczywają,razem się cieszą i martwią, i zajmują się wiernie sprawami swoich trzech córek..."

Cytat ten dotyczy zawodu miłosnego naszej głównej bohaterki.We Wrocławiu spotykała się z Patrykiem,który,jak się później okazało-zdradzał ją.To właśnie ze względu na niego Magda nie chciała wyjechać z rodzicami za granicę i została z babcią we Wrocławiu.

Jeżycjadą zachwycałam się już TUTAJ ,więc nie ma sensu znowu się powtarzać ."McDusia" jest jeszcze ciut lepsza od "Sprężyny".Wynika to chyba z tego,że z czasem autorka nabiera doświadczenia i pisze coraz lepiej.

Książka zalicza się do wyzwań:
"Klucznik"
"Wyzwanie biblioteczne"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"...Uczę się ciebie na pamięć ,niecierpliwymi palcami ,rozpaczliwie na pamięć..."