środa, 27 sierpnia 2014

Uparte serce.Biografia Poświatowskiej-Kalina Błażejowska


liczba stron:326
wydawnictwo:Znak
rok wydania:2014
jak zdobyłam:wygrana w konkursie u Recenzenckiego 


Biografię Poświatowskiej chciałam przeczytać już dawno temu,w momencie gdy dowiedziałam się,że taka książka powstała.Sama piszę wiersze,więc interesuję się poetami.Często czytam ich twórczość,a Halina Poświatowska jest jedną z moich ulubionych poetek,zaraz obok Gałczyńskiego i Baczyńskiego.

Na facebooku zauważyłam,że jest konkurs w którym można wygrać tę oto książkę.Już kiedyś w ten właśnie sposób wygrałam Nigdy dość-Malwiny Kowszewicz .Miałam cichą nadzieję,że tym razem może też się uda-jak widać,tak właśnie się stało.

"Uparte serce.." podobnie jak cebula potrafi wycisnąć z człowieka łzy.Szczególnie na pierwszych stronach książki,gdy czytamy o tym jak Poświatowska nie mogła chodzić do szkoły z powodu swojej choroby.Ona była przy niej zawsze(z małą przerwą).Wszystko zaczęło się w czasie wojny,gdy mała Halina razem z rodziną ukrywała się w wilgotnej piwnicy,w skutek czego zachorowała na anginę.Niedoleczona choroba spowodowała wadę serca,która od teraz już do końca życia będzie uniemożliwiać jej normalne funkcjonowanie.Początkowo Halina uczyła się w domu z mamą.Potem zaczęła uczęszczać do szkoły.Gdy po czasie ją zlikwidowano,Halina zaczęła chodzić do liceum.Codzienne chodzenie po schodach na najwyższe piętro dawało się we znaki.Dopiero,gdy któregoś dnia zemdlała w szkole definitywnie przestała do niej uczęszczać.Od tej pory znowu uczyła się w domu.Jej życie opierało się na leżeniu w łóżku,pobytach w szpitalu i sanatoriach.Właśnie w ten sposób poznała swojego męża, o 5 lat starszego Adolfa Poświatowskiego.Mężczyzna również chorował na serce.Niestety przegrał tę walkę w dwa lata po ich ślubie.Halina w wieku 21 lat zostaje wdową.Po jakimś czasie pojawia się nadzieja operacji w zagranicznym szpitalu,gdzie na pewno pomogą debiutującej już wtedy poetce.Halina jest rozdarta,zastanawia się czy rzeczywiście jej poezja jest dobra,czy może publikują jej wiersze w gazetach z litości.Nadzieja szybko się pojawia i znika po to,aby wreszcie definitywnie pojawić się w roku 1958.To właśnie wtedy Halina wyjeżdża na operację do Filadelfii,która kończy się pomyślnie.Poświatowska jest zdrowa i cieszy się "nowym" życiem.Nie chce wracać do Polski.Dostaje się na studia.Z czasem zaczyna tęsknić i wraca do kraju w 1961 roku.Zaczyna studia w Krakowie(filozofia) i żyje w miarę spokojnie.W 1962 roku pojawiają się nowe problemy.Poświatowska czuje się coraz gorzej.Częściej doskwiera jej to znane uczucie bólu w sercu.Lekceważy ten stan.Pracuje bardzo dużo.W ostateczności gdy jest już na prawdę źle godzi się na kolejną operację.Umiera parę dni po niej...

Moim zdaniem tytuł jest trafiony w dziesiątkę,bo przecież jej serce było uparte.Tak jakby na złość uniemożliwiało jej normalne życie i spełnianie marzeń.Halina Poświatowska nie miała znajomych w swoim wieku.Bo gdzie miała ich poznać?Kto normalny byłby zadowolony z takiego życia?

"Uparte serce..." bardzo mi się spodobało.Nie jest taką typową "suchą" biografią.Jest doskonałą mieszanką faktów i historii opowiedzianej luźnym językiem prawie jak w literaturze pięknej.

Książka zalicza się do wyzwania:
"Klucznik"



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"...Uczę się ciebie na pamięć ,niecierpliwymi palcami ,rozpaczliwie na pamięć..."