wtorek, 12 sierpnia 2014

Zima o poranku-Janina Bauman


liczba stron:267
wydawnictwo:Znak
rok wydania:2006
jak zdobyłam:wypożyczyłam z biblioteki

"Zima o poranku" to,jak widać na okładce opowieść dziewczynki z warszawskiego getta.Janina jest Żydówką i mieszkanką Warszawy.Gdy w czasie II wojny światowej zaczynają powstawać getta czyli strzeżone dzielnice,w których mieszkają Żydzi jest zmuszona,aby się tam przenieść.Jej ojciec poszedł walczyć ,a Janina walczy o życie z mamą,siostrą i ciotką.Całą sytuację potęguje fakt,że zarówno Janina jak i jej mama oraz siostra mają wyjątkowo "żydowską urodę".Chwilę przed likwidacją getta udaje się im wydostać nocą poza jego mury.Kryją się u różnych ludzi.Janina zaczyna chorować na gruźlicę.Po upadku Powstania Warszawskiego razem z innymi ludźmi lądują w Pruszkowie,skąd część ma wylądować w małej wsi pod Krakowem jako uchodźcy,a reszta ma zostać zabrana na roboty do Niemiec.Janina wraz z najbliższymi ląduje we wsi pod Krakowem,gdzie przebywa już do końca wojny.Po jej zakończeniu wraca do Warszawy i osiada się na Pradze,ponieważ jest to jedna z dzielnic,która po zakończonej wojnie jest w "najlepszym" stanie.

"Zima o poranku" to powieść o strachu,lęku,nędzy,ale także o miłości i zaufaniu.Janina mieszkając w gettcie spotykała się z Romanem-również Żydem.Jednak,w odróżnieniu od niej,Roman miał blond włosy i niebieskie oczy czym w ogóle nie przypominał Żyda.Załatwił sobie fałszywe dokumenty,po czym uciekł z getta i zamieszkał u swoich chrześcijańskich przyjaciół.Walczył w AK.Janina była przekonana,że chłopak zginął więc gdy zobaczyła go nagle,jak szedł ulicą już po zakończeniu wojny była szczerze uradowana.Jednak tutaj ich znajomość uległa zmianie.Chłopak nie chciał,aby kręciła się obok niego Żydówka,więc Janina bez słowa sprzeciwu odeszła.Janina wraz z najbliższymi ufała pani Pietrzakowej.Kobieta nie była wykształcona więc początkowo nawet nie zorientowała się,że trzyma pod swoim dachem Żydówki.Dopiero w momencie,gdy dziewczyny zawiesiły na choince gwiazdę dawida Pietrzakowa zorientowała się kim one tak naprawdę są.Mimo to nie zmieniła do nich stosunku i nadal bardzo im pomagała.Było to zaufanie w dwie strony,bo kobieta,tuż przed świętami poprosiła współmieszkanki,aby w swojej izbie zatrzymały jałówkę,bo była jej potrzebna do przygotowania wieczerzy wigilijnej a Niemcy rekwirowali zwierzęta.

"Zima o poranku" tak jak i inne książki opowiadające o zagładzie Żydów i ogólnie II wojnie światowej bardzo mi się spodobała.Zaczytywałam się w "Domy nad Birkenau","Innym Świecie" czy chociażby opowiadaniach Borowskiego.Przyznam,że trochę mniej przypadła mi do gustu książka "Zdążyć przed Panem Bogiem".Wracając do tematu już gdy ujrzałam "Zimę o poranku" na regale w bibliotece wiedziałam,że ta lektura od pierwszych stron przypadnie mi do gustu.

Książka zalicza się do wyzwań:
"Klucznik"
"Wyzwanie biblioteczne"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"...Uczę się ciebie na pamięć ,niecierpliwymi palcami ,rozpaczliwie na pamięć..."