czwartek, 23 października 2014

Dzień miodu-Annia Ciezadlo


liczba stron:493
wydawnictwo:Świat Książki
rok wydania:2012
jak zdobyłam:wypożyczyłam z biblioteki


Książkę przeczytałam ze względu na okładkę.Wydawała mi się ciekawa,co przesądziło o tym,aby ją wypożyczyć.Jednak wnętrze bardzo mnie zawiodło.Książka o dużej liczbie stron nie raz zachęcała mnie do przerwania ,ale przetrwałam,choć z trudem.

Głównym wątkiem w powieści jest...jedzenie.Autorka cały czas podkreśla jak ważne w życiu każdego człowieka jest jedzenie(nie polecam czytać przed obiadem,kolacją kiedy jest się wyjątkowo głodnym;)).Annie przywołuje różne wojny ,aby pokazać jak ludzie zawsze walczyli głównie o kawałek chleba.

Autorka zapoznaje nas także z kulturą ,która nie jest nam znana.Razem z Annie wybieramy się w daleką podróż na Bliski Wschód...

Jednym słowem książka kompletnie nie w moim stylu i jestem pewna ,że nigdy do niej nie powrócę.NIE POLECAM ;)

Książka zalicza się do wyzwań:
"wyzwanie biblioteczne"
"Czytam opasłe tomiska"
"Klucznik"


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"...Uczę się ciebie na pamięć ,niecierpliwymi palcami ,rozpaczliwie na pamięć..."